Data:

 

Magazyn STORMER Nr.1


 

WYDAWNICTWO:


ISD RECORDS
 

 

B&H Oddziały na Świecie

Publicystyka - Artykuły
 

                                            

                                                             Tragedia Rodezji

   Rodezja, obok Republiki Południowej Afryki, była do 1980r. jedynym afrykańskim państwem rządzonym przez Białych. Jednocześnie była drugim, po RPA najbogatszym państwem tego kontynentu. Produkowała duże nadwyżki żywności, a standard życia przewyższał wiele państw europejskich. Niestety przejęcie władzy przez murzynów doprowadziło ten dostatni i zasobny kraj na skraj cywilizacyjnej zapaści. W ostatnich latach rozgrywa się ostateczny akt dramatu tamtejszej Białej ludności. Od 1980r. na czele państwa (które zmieniło nazwę na Zimbabwe) stoi czarny dyktator Rober Mugabe. Jest to typowy przykład afrykańskiego prymitywnego i krwiożerczego dyktatora. W ostatnich latach zorganizował on akcje odbierania ziemi Białym farmerom. W zasadzie wszyscy Biali (którym udało się przeżyć) uciekli za granicę. Doszło do potwornych mordów na Białych, do których Mugabe osobiście zachęcał w telewizji. Zagrabioną ziemię przejęli murzyni, nie mający najmniejszego pojęcia o nowoczesnej uprawie roli. Nie mając wiedzy i zdolności Białych farmerów, czarni doprowadzili rolnictwo do szybkiego upadku. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W przeciągu dwóch lat zbiory tytoniu, głównego produktu eksportowego kraju, spadły o 90%. Czarnym mieszkańcom zaczął dokuczać głód – przypomnijmy, że kilkanaście lat wcześniej kraj ten eksportował wielkie nadwyżki żywności. Dziś zmuszeni zostali do importowania żywności – brakuje jednak na to pieniędzy, i sytuacja szybko zaczyna przypominać tę z Etiopii czy Somalii, gdzie czarni padają jak muchy.  Po raz kolejny (po wydarzeniach w RPA) murzyni udowodnili, że nie potrafią samodzielnie rządzić się i samodzielnie pracować. Pozostawieni sami sobie żyją gorzej niż zwierzęta – potrafią tylko błyskawicznie zniszczyć i stracić to, co przez pokolenia wypracowali Biali.       Podajmy jeszcze garść danych statystycznych: od czasu odebrania władzy Białym przeciętna długość życia spadła o 23 lata – i wynosi obecnie tylko 33 lata. Śmiertelność wśród dzieci jest najwyższa na świecie. Do 1980r., Rodezja posiadała najsprawniejszy system opieki zdrowotnej w Afryce. Dziś już w zasadzie nic z niego nie pozostało. Choćby z tej prostej przyczyny, iż ponad 90% lekarzy i personelu medycznego było Białymi, którzy w ostatnich latach zostali zmuszeni do ucieczki. Murzyni cofnęli dostatni i nowoczesny kraj do poziomu średniowiecza. Pocieszającym dla nas może być jedynie fakt, iż ponad 30% mieszkańców tego kraju jest nosicielami wirusa HIV.
  Należy jeszcze zadać sobie pytanie, co uczyniła społeczność międzynarodowa w celu powstrzymania rzezi Białych, odbierania im własności i wypędzania z własnych domów? ONZ, UE i inne międzynarodowe organizacje, tak czułe rzekomo na przestrzeganie tzw. praw człowieka, nie zrobiły oczywiście nic. Wysłano listy protestacyjne oraz inne oficjalne dokumenty, jednak tak naprawdę nie zrobiono  NIC.
    Wiadomym jest, w jak głębokim poważaniu krwawy murzyński dyktator ma protestacyjne dokumenty ONZ. UE i NATO potrafiły zaatakować i bombardować Serbię w obronie Albańczyków. Potrafią nakładać sankcje na Białoruś. Nie potrafili (bądź raczej nie chcieli) wziąć w obronę dotkliwie prześladowanej Białej mniejszości.
    Na koniec pozostaje nam tylko odpowiedzieć na pytanie , czy my sami, jako młodzi Polacy, możemy zrobić coś w obronie Białych prześladowanych w Rodezji i RPA? Możemy niewiele, ale nie możemy pozostać zupełnie bezczynni. Możemy pokazywać murzynom na każdym kroku, u nas w Polsce, co o nich myślimy. Nie żałujmy też murzynom bardziej bezpośrednich wyrazów niechęci – tak jednak by nie dać się złapać. Możemy to traktować jako zemstę za naszych poległych w Afryce Białych braci. Na co dzień należy wykazywać maksimum nietolerancji – obelgi czy obraźliwe napisy na drzwiach odpowiednio często powtarzane mogą odnieść pozytywny skutek. Należy wykorzystywać propagandowo takie sprawy, jak przypadek Simona Mola, Kameruńczyka świadomie zarażającego głupie Polki wirusem HIV. Nagłaśniać je w jak najszerszym środowisku. W Polakach tkwią ukryte pokłady zdrowych poglądów i niechęci do kolorowych, należy je tylko przebudzić i odkryć. Dziś są  zagłuszone przez wszechogarniającą polityczną poprawność. Zadaniem współczesnego polskiego ruchu NS jest właśnie  je obudzić i ożywić.

 
 
           Copyright:
    Blood & Honour