Data:

 

Magazyn STORMER Nr.1


 

WYDAWNICTWO:


ISD RECORDS
 

 

B&H Oddziały na Świecie

Publicystyka - Artykuły
 

                                         Ofiary głupoty... i demokracji
Na początku roku 2007 przetoczyła się przez media afera Simona Mola, murzyna który wirusem HIV zaraził kilkadziesiąt białych kobiet marnej reputacji. W artykule niniejszym chciałbym zwrócić uwagę na pewne ważne, acz niezauważone dotychczas aspekty niniejszej sprawy.Oczywistym jest,że główną winę za zaistniałą sytuację ponosi tenże murzyn oraz wszystkie naiwne białe kobiety współżyjące z nim.Należy jednak zwrócić uwagę, iż wielką winę za ten drastyczny akt zdrady rasy i upodlenia istot nie zasługujących nawet na miano kobiety ponosi system demoliberalny.To właśnie jedynie w warunkach wytworzonych przez zgniłą demokrację możliwe było takie odrażające wydarzenie. Państwo narodowo-socjalistyczne chroni bowiem swych obywateli przed zalewem jednostek obcych rasowo, uniemożliwiając tym samym pożałowania godnego hańbienia rasy. Państwo takie edukuje swych obywateli w duchu dumy narodowej i rasowej, wychowuje młode pokolenia na świadomych białych ludzi. Wreszcie państwo takie odgradza od społeczeństwa jednostki zdegenerowane i wrogie wobec naturalnych i zdrowych zasad NS. Zaś przywódców i wichrzycieli o przekonaniach antyrasistowskich eliminuje całkowicie, aby swą krecią robotą nie rozkładali zdrowej tkanki społecznej. Jak pluskwy i inne insekty państwo NS likwiduje komunistycznych podżegaczy oraz liberalnych oszustów propagujących równość ras oraz inne zgubne i nieprawdziwe idee.
Niestety w demokracji sytuacja ma się zupełnie odwrotnie. W takim systemie najwięksi złodzieje i najpodlejsze kreatury stoją najwyżej na drabinie społecznej oraz są pokazywane w mediach jako pozytywne przykłady. Jednym z takich osobników był właśnie Simon Mol, którego autorytet wykreowały Gazeta Wyborcza, Nigdy Więcej oraz inne polskojęzyczne szmatławce. Właśnie wpływ demoliberalnych mediów jest kluczem do zrozumienia całej tej sprawy. Drugim ważnym faktem jest konieczność zrozumienia, iż społeczeństwo w swej głównej masie składa się z jednostek niezdolnych do samodzielnego myślenia. W szczególności dotyczy to młodego pokolenia ogłupionego przez MTV oraz postępową liberalną antyrasistowską propagandę. Z tych właśnie powodów coraz częściej zapewne słyszeć będziemy o podobnych przypadkach. Warto zwrócić także uwagę, iż Simon Mol traktowany był w wielu środowiskach jak autorytet moralny oraz był przywódcą murzynów mieszkających w Polsce. Cieszył się totalnym i pełnym wsparciem redakcji Gazety Wyborczej oraz wielu środowisk liberalno-lewicowych. To właśnie dzięki tym idiotom, niegodnym nosić miana Polaków, ten murzyński potwór-morderca uchodził za biednego emigranta politycznego, wrażliwego działacza społecznego i utalentowanego poetę. Otrzymał nawet tytuł antyfaszysty roku, przyznane przez antypolskie stowarzyszenie Nigdy Więcej. Teraz dopiero świetnie widać, ile warte są ich lewackie i murzyńskie autorytety. W każdym normalnym państwie taka kreatura wisiałaby na grubym sznurze na szubienicy, ale nie w demokracji! Tutaj osobnik jego pokroju jest przez długie lata gwiazdą mediów i liberalnych salonów. Jest bożyszczem dla tłumu głupich liberałów ogłupionych propagandą. Otrzymał od państwa polskiego za darmo mieszkanie, podczas gdy podobny przywilej jest niedostępny dla 40 milionów rodowitych Polaków. Co więcej – mimo iż nawet nie jest obywatelem RP- będzie on teraz w areszcie otrzymywał bardzo drogie leki powstrzymujące rozwój wirusa HIV. Na koszt wszystkich podatników. Na koszt emerytki żyjącej za rentę, która nie pozwala na wykupienie leków i opłacenie rachunków. Na koszt samotnej matki wychowującej dwójkę dzieci, harującej codziennie po kilkanaście godzin w markecie za marne grosze. A także na Twój koszt, drogi czytelniku. W Polsce są około 2 miliony głodnych niedożywionych dzieci. Dziesiątki tysięcy pacjentów umierają corocznie nie doczekawszy operacji ratujących życie, bowiem w kasie Ministerstwa Zdrowia brakuje na to środków. Tysiące Polaków giną rocznie na drogach z powodu braku przyzwoitej infrastruktury drogowej, dziesiątki tysięcy z tych samych powodów zostają kalekami...tę listę można wydłużać w nieskończoność. Simon Mol będzie w polskim areszcie comiesięcznie otrzymywał leki wartości kilkunastu tysięcy złotych. Niemalże na wszystko w Polsce brakuje funduszy. Brak ich przede wszystkim na pomoc ubogim rodakom skrzywdzonym przez los i żydostwo panujące w Polsce. Nie brak ich tylko na sowite wynagrodzenia dla prostytutek z ABW i CBŚ i nie brak ich na leczenie murzyna-mordercy. To jest prawdziwa zbrodnia demokracji na nas wszystkich.
Każdy tydzień przynosi nowe informacje o kolejnych kobietach zgłaszających się do prokuratury jako pokrzywdzone przez Simona Mola. Proceder, który uprawiał, trwał długie lata. Z pewnością nie trwałby tyle, gdyby nie ochronny parasol, jaki stworzyły murzynowi lewicowe pisma i organizacje, z Nigdy Więcej i Gazetą Wyborczą na czele. Ich aktywiści i dziennikarze są również w pełni odpowiedzialni za tragedię kobiet i ich rodzin. To oni wykreowali wizerunek Mola jako pokrzywdzonego uchodźcy politycznego, wrażliwego poety i działacz społecznego. Każdy, kto przeciwstawiał się temu wizerunkowi zyskiwał miano rasisty, co w demokratycznym społeczeństwie równa się niemalże śmierci politycznej i cywilnej. Mol występował jako oficjalny przedstawiciel Nigdy Więcej w autoryzowanej przez Polski Związek Piłki Nożnej kampanii antyrasistowskiej. Współpraca Simona Mola z PZPN trwała zresztą co najmniej kilka lat. Należy zaznaczyć, iż PZPN jest chyba jedna z najbardziej skorumpowanych organizacji w Polsce i zapewnia spokojną i dostatnią przystań życiową dla setek komunistycznych aparatczyków, oraz funkcjonariuszy SB i UB. Znalezienie się murzyna-mordercy w takim gronie nie jest wiec przypadkowe, jest bowiem udowodnione naukowo, iż ludzie o podobnych zasadach moralnych lubią przebywać z podobnymi sobie. Mol opracowywał dla PZPN listę zakazanych symboli, których wywieszanie na stadionach ma być zakazane. Lista ta, obok Swastyki, Krzyża Celtyckiego, Flagi Południa (Konfederatki) zawiera takie polskie symbole narodowe jak Falanga czy Mieczyk Chrobrego. Lista owa zwie się „Vademecum bezpieczeństwa na stadionach piłkarskich w Polsce”. Przez kibiców jest ona nazywana już „Vademecum Simona Mola.” Lista zakazanych symboli zaczęła obowiązywać bardzo szybko. Ochroniarze na meczach, którzy nie chcieli zastosować się do przykazań znajdujących się w Vademecum, byli usuwani z pracy, lub przenoszeni na inne obiekty, poza stadiony. Nawet pisowski minister sportu Tomasz Lipiec uznał, iż lista taka jest nielegalna, oraz zwrócił uwagę, że nie umieszczono w niej symboli komunistycznych. Poza krytyką Vademecum nie zdobył się jednak oczywiście na żadne kroki, mające zakończyć jego obowiązywanie. Tym samym murzyn nie mający nawet polskiego obywatelstwa ustalił wraz z komunistycznymi aparatczykami, jakie symbole mogą polscy kibice wywieszać na swych stadionach, a które są im zakazane. Historia ta pokazuje również, iż murzyn wsparty autorytetem lewicowych i liberalnych mediów ma w polskim sporcie władzę większą, niż minister niezależnego rządu. Na razie w rozgrywce Simon Mol kontra PiS, murzyn zwycięża 1:0 . Ale może oni razem grają w jednej drużynie...przeciw polskim kibicom? Czyż łatwiej znaleźć większe poniżenie dla tysięcy polskich kibiców, niż fakt iż murzyn-morderca wespół z esbeckimi konfidentami ustalają, co kibice mogą wywieszać na własnych stadionach? Możemy mieć tylko nadzieję, iż łącząca dotąd kibiców wszystkich polskich klubów nienawiść do policji i PZPN zostanie poszerzona o nowego wspólnego wroga, czyli Simona Mola – oraz jemu podobnych przybyszy z Afryki. Przykro byłoby, gdyby tysiące polskich kibiców tańczyły tak, jak im chory na AIDS Kameruńczyk zagra.
Jedna z podstawowych i zarazem najgroźniejszych cech systemu demoliberalnego jest umiejętność totalnego degenerowania ludzi. Dotyczy to całego społeczeństwa, wszystkich warstw społecznych. Również niestety w szeregach ruchu NS znalazły się czarne owce, które np. wybrały narkotyki zamiast idei. Skoro nawet tak elitarne grono zostało dotknięte przez różne objawy degeneracji, to cóż tu mówić o przeciętnych ludziach, ciemnej i otumanionej przez media szarej masie? Skutkiem właśnie liberalnej propagandy jest cała sprawa Simona Mola i zakażenie tych kobietopodobnych istot HIVem. W sprawiedliwych systemach państwowych, które sprzyjały segregacji, takich jak III Rzesza czy RPA w latach apartheidu podobne pożałowania godne przypadki nie miałyby miejsca. Kobiety zadające się z przedstawicielami innych ras były tam skazane na słuszną społeczną niechęć i izolację. Chociażby to skutecznie odstraszało od takiego postępowania. Przypadki mieszania się ras były sporadyczne oraz surowo zakazane przez prawo. W Niemczech taką rolę spełniały tzw. ustawy norymberskie. Zachowanie większości społeczeństwa zależy w głównej mierze od warunków, jakie mu się stworzy. W dobrze zorganizowanym państwie NS każda jednostka, nawet ta mało wartościowa jest drobnym trybikiem w ogólnej, sprawnej machinie państwowej. Natomiast w systemie demokratycznym – przeciwnie, nawet jednostki wartościowe są degenerowane i niszczone przez konsumpcjonizm i liberalny styl życia. Najodważniejsi i najwartościowsi są zaś niszczeni przez system państwowych represji oraz skazani na życie poza nawiasem społeczeństwa.
To co zostało powyżej napisane nie ma na celu umniejszać odpowiedzialności istot kobietopodobnych, które na własne życzenie zaraziły się HIVem. Są one winne na równi z tymże Kameruńczykiem, niech te wszystkie żałosne kreatury umierają w cierpieniach. Intencją było wykazanie, iż póki istnieje system demokratyczny, dopóty będzie dochodziło do takich sytuacji. Niestety natura ludzka jest ułomna i większość społeczeństwa stanowią istoty słabe i nie zdolne do samodzielnego myślenia. Dla nich Simon Mol był przez lata kreowany na autorytet, niemalże na bohatera. System demokratyczny degeneruje całkowicie większość ludzi, a to prowadzi do takich pożałowania godnych przypadków. Zdrada rasy to tylko jeden z wielu przykładów zbrodni i wynaturzeń do których prowadzi zgniły system demokratyczny i propagowany we wszystkich oficjalnych mediach światopogląd liberalny.

C18

 

 
 
           Copyright:
    Blood & Honour