Data:

 

Magazyn STORMER Nr.1


 

WYDAWNICTWO:


ISD RECORDS
 

 

B&H Oddziały na Świecie

Publicystyka - Artykuły


Narodowy Socjalizm
Zasady i ideały


I. Podstawowe zasady i ideały Narodowego Socjalizmu
Narodowy Socjalizm jest światopoglądem i filozofią życia. Jego główny przedmiot jest praktyczny – ludy europejskiego lub inaczej aryjskiego pochodzenia, ich cywilizacja oraz cywilizacje, które mogą one w przyszłości wytworzyć. Ruch narodowo – socjalistyczny dąży do wprowadzenia w życie w poszczególnych społeczeństwach zasad i ideałów Narodowego Socjalizmu.
Narodowy Socjalizm jest przede wszystkim świadomym i praktycznym wyrazem mądrości cywilizacji – jego zasady, ideały i filozofia kładą nacisk na czynniki, które są podstawą cywilizacji, tworzą ją i utrzymują przy życiu
Jedną z głównych zasad Narodowego Socjalizmu – wyrażającą mądrość cywilizacji – jest założenie, że każda jednostka ma obowiązki i powinności wobec Rasy lub Narodu, którego jest częścią. Oznacza to, iż żadna jednostka nie istnieje w izolacji, nie może dbać tylko o zaspokojenie własnych potrzeb (np. własnego szczęścia i dobrobytu) , lecz przynależy do większego organizmu – ta przynależność pociąga za sobą wypełnianie określonych obowiązków wobec narodu i jego cywilizacji, jest niezbędna dla istnienia zdrowej jednostki, narodu i cywilizacji.
Narodowy Socjalizm przyjmuje, że zdrowe bytowanie jednostki – podobnie jak społeczności, której jest ona częścią oparte jest na naturalnej harmonii pomiędzy tą jednostką, społecznością, narodem, a nawet czymś, co jest ponad tym wszystkim – Naturą, bogiem lub bogami. Ta koncepcja życia jest całkowitym przeciwieństwem egocentrycznego materializmu, który dominuje w śród współczesnych społeczeństw, jest też bez wątpienia wyższym, bardziej uduchowionym sposobem na istnienie. Jest ona ponadto oparta na doświadczeniach z rzeczywistego życia i cywilizacji, a nie na wizjach nieżyciowych sentymentalnych marzycieli. Stąd, Narodowy Socjalizm, będąc wyrazem mądrości cywilizacji w praktyce, reprezentuje radość, witalność, szlachetność, dążenie do doskonałości i piękna – oznaki wszelkiej cywilizacji.
Jedną z najistotniejszych prawd dotyczących podstaw cywilizacji jest prawda o Rasie. Rasa jest objawieniem naturalnego porządku – tego, jak przebiega ewolucja, jak przejawia się działanie natury lub boga/bogów na ziemi.
Uprościwszy, Rasa i społeczności narodowe są wynikiem ewolucji. Rasa jest krokiem w kierunku wyższego poziomu egzystencji – odejściem od prymitywnego i nieświadomego bytu w stronę cywilizacji.
Cywilizacja to pojęcie często nieprawidłowo rozumiane i używane. W rzeczywistości na cywilizację nie składa się sztuka i jej wytwory, literatura czy dobra materialne – są to raczej rzeczy powstałe w wyniku cywilizacji, produkty nie stanowiące o jej istocie.
Prawidłowo rozumiana cywilizacja to pewien sposób życia, który powstaje, gdy pokonane zostały już wszystkie przeszkody i wyzwania, z dwóch podstawowych wartości: heroizmu i twórczości, które pielęgnowane w społeczności lub narodzie tworzą zręby kultury. Tak więc, aby cywilizacja mogła zaistnieć i przetrwać, pośród ludów wchodzących w jej skład musi istnieć heroizm i twórcza iskra. Poza tym, cywilizacja jest ewolucją bytu, uporządkowaniem świadomości, ewolucyjnym skokiem w nieznane, który umożliwia jednostkom spełnienie się, uwolnienie potencjału drzemiącego w każdym człowieku.
Cywilizację można rozpatrywać jako wyższą formę życia, jest ona ruchem naprzód, , odejściem od kultury prymitywnej, gdzie codzienne zmagania o podstawowe środki do życia, pożywienie, dach nad głową i partnera stanowią całą treść egzystencji. Stanem pośrednim między barbarzyństwem i cywilizacją jest kultura; tym, co odróżnia kulturę od cywilizacji w istotnej dziedzinie społecznej (id est: z wyłączeniem heroizmu i twórczości jako cech indywidualnej osobowości) jest fakt, że cywilizacja jest z reguły dynamiczna i ekspansywna, podczas gdy kultura pozostaje zazwyczaj statyczna, a zmiany w niej zachodzą powoli, jeśli w ogóle. Co więcej, cywilizacja charakteryzuje się zwiększonym poczuciem tożsamości pośród należących do niej społeczności oraz wyczuciem Przeznaczenia (jakkolwiek często instynktownym), które prowadzi do pojawienia się poczucia wyższości, a ściślej wiary w to, iż jest się czymś lepszym od otaczających cywilizację barbarzyńców.
Sposób życia w określonej cywilizacji determinowany jest właśnie takowym wyczuciem Przeznaczenia i zachowaniem, jakie ono za sobą pociąga. Istnieją też rozmaite ograniczenia i normy dotyczące zachowania społecznego i jednostki; ograniczenia te ustanawiane są w odniesieniu do dwóch podstawowych wartości, będących fundamentem poczucia Przeznaczenia i cywilizowanego zachowania. Wartościami tymi są honor i szlachetność. Te dwie wartości, bohaterska postawa i poczucie Przeznaczenia dowodzą, iż cywilizacja oparta jest na etosie wojownika. Pojawia się wiec pragnienie wyeksponowania szlachetnych, bohaterskich czynów przodków i całego narodu. Ponadto, ów etos jest niezbędny nie tylko do zaistnienia cywilizacji, lecz także do jej trwania – dopóki przetrwa etos wojownika, dopóki honor i szlachetność pozostaną wartościami determinującymi postępowanie jednostki i społeczności, cywilizacja będzie nie tylko trwała, lecz również rozkwitała, odnosząc sukcesy materialne i moralne.
Szlachetność oznacza dwie rzeczy: poczucie naturalnej sprawiedliwości oraz gotowość do poświęcenia życia za ideę lub osobę, która nie jest z nami spokrewniona. Chodzi tu więc o rodzaj lojalności, która silniejsza jest od osobistych uczuć i własnych interesów. W skali cywilizacji taka lojalność przejawia się w wierności czemuś, co jest istotniejsze nawet od najbliższej rodziny – narodowej wspólnocie (czyli własnej rodzinie – plemieniu) oraz wyczuwalnemu Przeznaczeniu całej społeczności, a więc także cywilizacji.
Powyższe cechy opisują pewien typ charakteru, rodzaj osobowości, która wyraża podstawowe wartości cywilizacji. Bez takich osobowości nie może zaistnieć cywilizacja, zaś trwa ona tak długo, jak jej społeczności i instytucje (publiczne i prywatne) są w stanie ukształtować takie szlachetne, odważne i twórcze jednostki, które zawsze starają się hołdować wartościom cywilizacji i jej Przeznaczeniu. Jednostki te przewodzą i stanowią źródło inspiracji dla innych.
Narodowy Socjalizm wyraża wszystkie te prawdy – wszelkie doświadczenia i wiedzę płynące z tysięcy lat cywilizacji. Jedna z tych wielkich prawd mówi, iż czynnikiem który uwarunkować powinien zachowania jednostek jest honor – pewne postępowania określimy mianem honorowego, a inne już nie. Niehonorowe zachowanie jest nie tylko „niecywilizowane”, ale także symptomatyczne dla pewnego rodzaju osobowości, będącej wrogiem cywilizowanej społeczności. Gdy honor przestaje być cnotą, gdy promowani są osobnicy postępujący niehonorowo, bowiem upadają normy i zanika przywiązanie do idei, oznacza to początki rozkładu cywilizacji.
W każdej cywilizacji honorowym, moralnym obowiązkiem jest działanie na rzecz narodu czy rasy, a tym samym cywilizacji przez nie stworzonej. Natomiast niehonorowe i niemoralne jest występowanie przeciwko własnemu narodowi, czyli niszczenie cywilizacji i społeczności w jej ramach, które zmagały się z przeciwnościami i ponosiły ofiary, dążąc do zachowania szlachetnego sposobu życia, który ta cywilizacja reprezentuje.
Narodowy Socjalizm utrzymuje, że każdy Aryjczyk ma moralny obowiązek, by wspomagać swój naród, bowiem bez narodów nie istniałaby obecna cywilizacja, stworzenie innych w przyszłości okazałoby się niemożliwe, a także dlatego, że mamy dług do spłacenia wobec naszych przodków. My, Aryjczycy, mamy ten moralny obowiązek, gdyż bez naszej rasy nie istniałaby żadna cywilizacja; nie byłoby naturalnej sprawiedliwości, kreatywności, heroicznego oporu dość wielkiego, by dać początek i utrzymać cywilizację. Natura (bóg/bogowie) i ewolucja pracowały przez tysiąclecia, by stworzyć aryjską rasę, rozwinąć i oczyścić Aryjczyków, by umożliwić tej rasie stworzenie obecnej i wielu minionych cywilizacji. Ponadto, wszelka nadzieja na ukształtowanie przyszłych cywilizacji leży w ludzie aryjskim – przyszłość cywilizacji związana jest ściśle z losami Aryjczyka.
Dlatego Narodowy Socjalizm głosi, iż Aryjczycy posiadają szczególne Przeznaczenie, którego częścią jest cywilizacyjna misja. W tym aspekcie Narodowy Socjalizm jest ucieleśnieniem naturalnego, ewolucyjnego dążenia, bowiem triumf Narodowego Socjalizmu jest równoznaczny z triumfem i szerzeniem cywilizacji i reprezentowanych przez nią wartości.
Zasadniczo, Narodowy Socjalizm nie przykłada wagi do tego, czy modne dziś badania naukowe i uczone teorie potwierdzają jego założenia. Jest on bowiem ponad i poza zasięgiem tego typu dociekań, gdyż jego podstawy są duchowe – jest wyrazem przeznaczenia Aryjczyków, kwestią „być albo nie być” tej rasy. Albowiem Narodowy Socjalizm jest nade wszystko afirmacją życia Aryjczyków, pragnieniem trwania, rozkwitu i osiągnięcia szczytów ewolucji przez ludy aryjskie, a więc żądzą kontynuowania procesu ewolucji i propagowania cywilizujących cnót, honoru i szlachetności. Jest on też dążeniem do stworzenia w przyszłości doskonalszych cywilizacji poprzez ukształtowanie istot lepszych, szlachetniejszych i bardziej honorowych.
Przeznaczenie nie może być przedmiotem naukowej debaty, lecz jest nieuniknionym losem – albo Aryjczycy przetrwają wraz z istniejącą cywilizacją (i kolejnymi cywilizacjami, które ta rasa zdolna jest stworzyć), albo ostatecznie wyginą. Aby Aryjczycy przetrwali, zwyciężyć musi Narodowy Socjalizm, bowiem każdy inny system prowadzi do upadku, a w konsekwencji do totalnej destrukcji tej rasy. Tylko Narodowy socjalizm potrafi zidentyfikować chorobę i znaleźć na nią lekarstwo. Aby jednak mógł zatriumfować, niezbędna jest narodowo – socjalistyczna rewolucja.
Poprzez działanie zgodne z prawami Natury i ewolucji (czy też boskimi nakazami) Narodowy Socjalizm zapewnić może przetrwanie naszej rasie i cywilizacji. Bowiem, jako istoty żywe nie jesteśmy, jak to się błędnie przyjmuje, „ponad” prawami Natury; nie możemy kontrolować jej poprzez fantazyjne, naukowe, abstrakcyjne teorie, wierzyć, że jesteśmy zwolnieni z przestrzegania jej zasad lub, że możemy je zmienić stosując nienaturalne, abstrakcyjne, akademickie metody. Nie podbiliśmy Natury (absolutu/bogów) – nauczyliśmy się tylko współpracy z nią oraz pewnych prawd o niej.
Wiara, że jest inaczej i zachowanie zgodne z innymi założeniami są dowodem skrajnej arogancji i bezgranicznej głupoty; próbą wtargnięcia na obszar należący do boga lub bogów. Jest to odwracanie naturalnego porządku, równowagi, które może doprowadzić tylko do odwetu i zemsty ze strony Natury poprzez zmianę w przebiegu procesu ewolucji.
Według Narodowego Socjalizmu, ową skrajną głupotą jest mieszanie ras – niszczenie tego, nad czym ewolucja (Natura) pracowała przez tysiąclecia. Mieszanie ras jest tym, co starożytni Grecy zwykli nazywać „zuchwalstwem wobec bogów” (których obecnie większość nazywa Naturą), aktem absurdalnego buntu wobec praw Natury, który w ostateczności doprowadzić musi do Nemezis, zemsty bogów (Natury) Nemezis, która czeka nas, jeśli nadal dopuszczać będziemy do tak nienaturalnych i poniżających zjawisk, jak mieszanie ras, objawi się w upadku naszej cywilizacji, a w następstwie do wyginięcia rasy aryjskiej. Jest oczywiście wiele osób, należących do innych ras, zainteresowanych takim biegiem wypadków, podobnie jak są Aryjczycy do tego stopnia zaślepieni nienaturalnymi, sztucznymi ideami, że sądzą, iż mieszanie ras jest czymś pożądanym. Każdy Aryjczyk staje przed wyborem: może siedzieć z założonymi rękoma, pogrążając się w spełnianiu swoich zachcianek i dekadencji, , może przyczyniać się do upadku własnej cywilizacji i rasy biernie przyglądając się bastardyzacji (czy nawet wspierając ją z różnych powodów); może jednak przeciwstawić się unicestwianiu swojej cywilizacji i rasy, będąc aktywnym Narodowym Socjalistą i przyczyniając się do narodowo – socjalistycznej rewolucji, które zapewni przetrwanie Aryjczykom, ich cywilizacji oraz wartościom, które tworzą i utrzymują przy życiu cywilizacje.

Narodowo – Socjalistyczna rewolucja:

Praktycznym celem ruchu narodowo – socjalistycznego nie jest tymczasowe przejęcie politycznej władzy bądź uzyskanie wpływu na nią w jednym lub kilku państwach, by po prostu rozdzielać bogactwo i władzę oraz zapewniać określony standard materialny. Głównym celem nie jest też zmiana metod rządzenia.
Podstawowym celem każdego ugrupowania narodowo – socjalistycznego jest pozyskanie dla idei Narodowego Socjalizmu serc i umysłów członków naszej Rasy, uwolnienie ich spod jarzma inżynierii społecznej i „demokratycznego”, liberalnego marksizmu, jakże szkodliwych, nie tylko dla cywilizacji, lecz także dla aryjskiej duszy. Bowiem tylko przez pozyskanie serc i umysłów naszych aryjskich rodaków będziemy w stanie stworzyć narodowo – socjalistyczne społeczeństwo reprezentujące szlachetne aspiracje zjednoczonego narodu. Naszym celem nie jest więc to, do czego dążenie przypisują nam nasi przeciwnicy kontrolujące niemal wszystkie mass – media (książki, telewizję, prasę, kino) – próba ustanowienia „totalnej tyranii”. Jest to totalne kłamstwo, podobnie jak wiele innych (np. mit „holokaustu”), mających na celu zdyskredytowanie Narodowego Socjalizmu i niedopuszczenie, by większość Aryjczyków mogła odkryć jego prawdy.
W narodowo – socjalistycznym społeczeństwie dominowałby prawdziwie aryjski sposób życia, stanowiący powrót do wartości naszej cywilizacji. Byłoby to społeczeństwo zdrowe, zjednoczone pragnieniem wypełnienia swego Przeznaczenia, rozumiejącego to Przeznaczenie. W takim społeczeństwie Aryjczycy byliby naprawdę wolni, mogliby swobodnie wyrażać własne pragnienia i ideały. Dziś Aryjczycy wolni nie są, i nigdy nie będą, dopóki nie przypomni im się o tym, czym jest ich rasowa dusza, dopóki nie staną się częścią narodowo – socjalistycznej społeczności. Obecnie Aryjczycy zmuszeni są do życia w społeczeństwach, w których faworyzuje się wszystko, co antyaryjskie, gdzie wymaga się od nich przestrzegania nienaturalnych, abstrakcyjnych wartości i idei (np. wielorasowości) , narzucając odpowiednie prawa. Te dekadenckie społeczeństwa symbolizują wszystko, co sprzeczne z naszymi naturalnymi instynktami, nadziejami, marzeniami i dążeniami.
Naturalne instynkty, marzenia, nadzieje i dążenia Aryjczyka i obecnej cywilizacji ucieleśnia tylko i wyłącznie Narodowy Socjalizm. Każda inna doktryna polityczna, religijna czy filozoficzna, wszelkie inne dogmaty i ideały są nieistotne i bezproduktywne, gdyż tylko Narodowy Socjalizm jest wiernym wyrazem aryjskiego Przeznaczenia, tylko Narodowy Socjalizm jest wyraźną afirmacją aryjskiego istnienia i wyraża to istnienie w działaniu.
Narodowy Socjalizm czyni Przeznaczenie tej Rasy czymś namacalnym, rzeczywistym. Wszystko inne jest na obecnym etapie ewolucji nieistotne. Ktoś albo decyduje się być Narodowym socjalistą, walczyć otwarcie lub skrycie w obronie aryjskości i cywilizacji, bądź też zostaje przeciwnikiem Narodowego Socjalizmu bezpośrednio lub przez swą bierną postawę przyczynia się, świadomie lub nieświadomie, do upadku i zniszczenia cywilizacji aryjskiej.
Dla Aryjczyka nie ma większego honoru nad bycie Narodowym Socjalistą i walką w imię ideałów Narodowego Socjalizmu. Narodowy Socjalista to ktoś z poczuciem Przeznaczenia, misji, bohater, którego życie pełne jest sensu, który przyczynia się do ewolucji, wypełnia boskie zamiary, chroniąc i szerząc cywilizację wraz z jej wartościami. Przede wszystkim zaś, Narodowy Socjalista uosabia wartości, , które legły u podstaw cywilizacji naszej Rasy: honor, lojalność i obowiązkowość.
Jako Narodowy Socjalista jestem lojalny wobec Narodowego Socjalizmu, Adolfa Hitlera i moich Towarzyszy, moim obowiązkiem jest walka za to, w co wierzę, mój honor zobowiązuje mnie do szlachetnego postępowania we wszystkim, co czynię. Co więcej, podobnie jak inni Narodowi Socjaliści gotów jestem raczej umrzeć niż zachować się niehonorowo, nielojalnie i nie wypełnić moich obowiązków. Tu właśnie kryje się szlachetność i subtelne piękno Narodowego Socjalizmu oraz gwarancja, że on w końcu zwycięży.

II. Inżynieria społeczna i syjonistyczna władza.
Pojęcie „inżynierii społecznej” oznacza wprowadzanie zmian, restrukturyzację i przebudowę społeczeństwa zgodnie z różnymi abstrakcyjnymi ideami, i jest określeniem tego, co działo się z krajach europejskich przez kilkadziesiąt lat po zakończeniu II wojny światowej.
Sukces społecznych inżynierów był w ciągu ostatnich dziesięcioleci tak znaczny, że naturalne, zdrowe założenia cywilizacji europejskiej zaczęły być postrzegane przez większość Aryjczyków jako niemoralne i zdegenerowane. Sukces ten był tak wielki, że doprowadził do radykalnych zmian w sposobie patrzenia na świat; jednostki hołdujące prawdziwym wartościom cywilizacji (honorowi, lojalności i poczuciu obowiązku) wyrażające prawdziwą mądrość cywilizacji (np. prawdy o Rasie i szlachetności) są piętnowane jako ekstremiści. Nie brakuje wśród Europejczyków ludzi do tego stopnia zniewolonych przez obce idee inżynierów społecznych, że zdolni są atakować i demonstrować przeciwko strażnikom aryjskich wartości, Narodowym Socjalistom. Co więcej, publiczne wyrażanie poglądów proaryjskich jest w wielu krajach europejskich niezgodne z obowiązującym prawem, co czyni pracę inżynierów społecznych o wiele prostszą, a ich cele osiągalnymi w nie tak odległej perspektywie. ZA inżynierią społeczną kryje się rozmyślne działanie – aby je zrozumieć, poznać trzeba istotę działań społecznych inżynierów.
Działanie inżynierii społecznej jest w dużym stopniu niezauważalne, stanowi formę utajonej rewolucji społecznej. Polega ono na subtelnych przemianach i próbach stworzenia społeczności pragnących zachować swe nowe status quo za pomocą przepisów prawnych. Podstawowe zasady inżynierii społecznej są proste. Pierwszym krokiem jest zazwyczaj stworzenie różnych abstrakcyjnych idei, zawsze sztucznych, które przedstawia się jako „idealistyczne” i „mające na względzie dobro całej ludzkości”. Błyskawicznie kolportowane są w dużych ilościach książki i inne materiały propagujące te idee i „teoretyczne systemy moralne”. W ten oto sposób, poprzez agitację pośród wszystkich warstw społecznych, dana idea staje się popularna. Społeczne dla niej poparcie stopniowo rośnie, gdyż nowy system zdaje się odwoływać do „lepszych instynktów” ludu (to starają się wmówić propagatorzy danej idei); pojawiają się nowi zwolennicy, którzy nierzadko uważają się za idealistycznych pionierów i pragną „naprawiać świat”. Od samego początku nowe doktryny maja charakter antynarodowy i antyrasowy; przeznaczone są dla wszystkich „bez względu na narodowość”. Po niedługim czasie nowe idee są już omawiane na uniwersyteckich wykładach, kształtując poglądy ludzi ze środowisk opiniotwórczych. Następnie stopniowo wytwarza się dla nich odpowiedni „klimat intelektualny”; tylko one przedstawiane są w pozytywnym świetle i powszechnie uważane za bardziej moralne, gdy tymczasem wszelkie opozycyjne ideologie tają się przedmiotem nie kończącej się fali pomówień, a ich zwolennicy atakowani są na wszelkie sposoby, fizycznie i psychicznie.
Kampania promująca nowe abstrakcyjne idee, a jednocześnie zwalczająca tych, którzy propagują naturalne, cywilizowane wartości, prowadzona jest przez inżynierów społecznych i ich popleczników posiadających monopol na wszelkie środki przekazu: wydawnictwa, telewizję, prasę etc. Oponenci oderwanych od rzeczywistości ideologii przedstawiani są nieodmiennie w niekorzystnym świetle, odmawia im się prawa wyrażania własnych poglądów, nie maja szans na zaprezentowanie się na szerszym forum. Tych, którzy próbują jednak dotrzeć do mas, powstrzymuje terror i przemoc stosowana przez fanatycznych zwolenników abstrakcyjnych ideologii.
Nie potrzeba wiele czasu, by owe abstrakcyjne idee zawładnęły światem do tego stopnia, że nauczane są w szkołach, wprowadzane są do kodeksów prawa, a społeczni inżynierowie infiltrują i przekształcają całe społeczeństwa. Przepisy prawne zakazują nie tylko niektórych postaw i zachowań, ale także traktują jako przestępstwa pewne poglądy i próby wyrażania niezależnych opinii. Wszelkie zmiany prawne zyskują poparcie nowych władz i większej części społeczeństwa, gdyż przedstawiane są jako „postępowe”, „moralnie uzasadnione”. I „przyczyniające się do stworzenia lepszego świata”. Dzięki nowym prawom praca inżynierów społecznych staje się o wiele łatwiejsza, gdyż wszelkich oponentów traktuje się jak przestępców. Próby przeciwstawienia się narzuconej ideologii są w najlepszym razie zagłuszane, a w najgorszym przypadku karane. Kłopotliwi przeciwnicy są w prostu sposób neutralizowani – tworzy się odpowiednie przepisy prawne i wysyła ich do więzień.
W ostatnim czasie abstrakcyjne idee i wywodzące się z nich teorie były szczególnie intensywnie wpajane ludzkości i wywarły na społeczeństwa olbrzymi wpływ. Poprzez represje, zastraszanie i przepisy prawne wymierzone w opozycję zdołano wprowadzić kontrolę umysłów, o wiele skuteczniejszą od fizycznego zniewolenia, gdyż przez większość ludzi nie zauważaną. Całe społeczeństwa zostały zaprogramowane, by myśleć i działać w ściśle określony sposób pod wpływem nieustannej propagandy „jedynie słusznych” idei prowadzonej w książkach, prasie, przez szkolnych nauczycieli i uniwersyteckich wykładowców, filmy i telewizję. Gdy dana ideologia zdobędzie dostatecznie silną pozycję, nadchodzi czas, by policzyć się z kłopotliwą mniejszością, która zachowała jeszcze zdolność samodzielnego myślenia i nie uległa wpływowi propagandy społecznych inżynierów. Jeśli jej przedstawiciele głoszą publicznie odmienne poglądy bądź usiłują zmienić zastany status quo, zostają aresztowani i sądzeni wedle nowych praw, które wszelką opozycję wobec doktryn społecznych inżynierów czynią nielegalną. Jeśli oponenci nie są już do końca przekonani o słuszności swych racji, przeprowadza się im reedukację i ukazuje „błędy” w ich dawnym rozumowaniu.
Wszystko to przedstawić można na podstawie jednego, bardzo reprezentatywnego przykładu. Jedną z abstrakcyjnych idei inżynierów społecznych jest przekonanie o równości ras. Wypływa z niego wniosek, że wszelki razowy suprematyzm jest poglądem „moralnie nieprawidłowym”, „zniewagą dla ludzkości” (ludzkość to inne, abstrakcyjne, sztuczne pojęcie). I tak, pojawiają się nowe dyscypliny naukowe, studia nad rasizmem, etc. Powstają książki, prowadzone są badania, ukazują się rozliczne artykuły, rozprawy na ten temat stają się poważną dziedziną nauki, coraz większa liczba ludzi czuje się usatysfakcjonowana wynikami badań i zostaje zwolennikami owej teorii o równości ras. Reinterpretowane są dzieje społeczeństw i cywilizacji, wynajdywane „dowody” postaw rasistowskich w przeszłości, ukazywany jest „brak uzasadnienia” i wsteczność „uprzedzeń rasowych”. Nowe teorie z czasem zdobywają sobie powszechne uznanie i wpływy. Rodzi się idea społeczeństwa wielorasowego (postrzeganego jako konieczność z moralnego punktu widzenia), która pociąga za sobą przekonanie o potrzebie „edukacji” i wykorzenienia postaw rasistowskich. To z kolei wymaga wprowadzenia nowych praw, czyniąc przestępców z tych, którzy przeciwstawiają się dogmatom o „równości”. Pojawia się potrzeba nauczania owych dogmatów w szkołach i placówkach wychowawczych, oczywiście bez zaznaczania odrębnych punktów widzenia (po części dlatego, iż idee znajdujące się w opozycji do obowiązujących przedstawiane są jako niepoprawne moralnie czy wręcz barbarzyńskie). Z czasem wytwarza się atmosfera drobnomieszczańskiej moralności, stworzona przez tzw. „intelektualistów”, dla których wszelka opozycja wobec danej abstrakcyjnej idei jest „nieoświecona”. W międzyczasie powiększa się strefa wpływów narzuconej idei; rozważania na jej temat i oderwane od rzeczywistości teorie zyskują miano nauk (podczas gdy w rzeczywistości są to dziedziny pseudonaukowe), pojawiają się liczne objaśniające ją książki i publikacje.
Po zyskaniu większego wpływu i wykreowaniu odpowiedniego klimatu moralnego wprowadza się w życie prawa dotyczące „stosunków międzyrasowych”, które czynią z wszelkiej dyskryminacji rasowej przestępstwo, wprowadzając do kodeksów nowe paragrafy i terminy, np. „nakłanianie do waśni na tle rasowym”. Represje wobec łamiących te przepisy są przez większość Aryjczyków nie zauważane, wskutek społecznego, powszechnego nastawienia ukształtowanego przez wpływowych, znajdujących się u władzy zwolenników wielorasowości. Wszelkiego rodzaju środki masowego przekazu wbijają więc społeczeństwu do głów, że nienawiść do obcych ras jest niegodziwa, rasowe uprzedzenia (przedkładania dobra własnej rasy i narodu nad interesy innych) godne potępienia, a nowe prawa są niezbędne do zapewnienia ładu i równości. Są to więc, krótko mówiąc, próby przekonania opinii publicznej, że dopuszczający się określonych „wykroczeń” mogą i powinni być represjonowani.
Społeczeństwo zostaje więc w ten sposób gruntownie przebudowane: staje się wielorasowe, a wszelkie odstępstwa od tej wielorasowości, zarówno w życiu publicznym, społecznym jak i prywatnym, są bezwzględnie tłumione. Wolność społeczeństwa ograniczona zostaje do możności propagowania idei, na której opiera się dany system społeczny; heretykom grozi utrata pracy, eksmisja z miejsca zamieszkania, (coraz częstsze są przypadki wydalania przez rady administracyjne i osiedlowe lokatorów o rasistowskich poglądach), a nawet kara pozbawiania wolności. Publikacja wszelkich materiałów o treści polemicznej wobec obowiązujących doktryn zostaje zakazana, a wszelkie grupowe spotkania i manifestacje opozycjonistów są rozpędzane przez policję, która (świadomie lub nie) stanowi narzędzie w rękach tyrańskiego systemu. Ponadto, powszechne nastroje wykreowane przez inżynierów społecznych sprawiają, że pojawiają się moralizujące grupy do tego stopnia zaślepione, że zdolne do użycia przemocy i brutalnych ataków na domniemanych propagatorów rasizmu.. Prześladowani nie mają, oczywiście, żadnej możliwości obrony, bowiem prawo zabrania skutecznej odpowiedzi na ataki. Wszystko to dokonuje się w imię nowego typu społeczeństwa.
Społeczna inżynieria, która przekształciła tak społeczeństwa Zachodu jest czymś realnym; odbyła się jednak w imię czegoś innego, niż owej mitycznej harmonii. Tak więc zmiany wprowadzano z pełną świadomością. Idee, w imię których inżynierowie społeczni próbowali osiągnąć swe cele, posiadają trzy wspólne cechy – dostrzeżenie tych cech umożliwia zrozumienie strategii, jaką się kierowano.
Po pierwsze reprezentują ten sam charakterystyczny sposób patrzenia na świat. Po drugie są sprzeczne z wrodzonym duchem, etosem i światopoglądem rasy europejskiej, a wiec także naszej cywilizacji. Wreszcie, po trzecie są są one wytworem jednej i tej samej rasy.
Sposób postrzegania świata jest w nich z reguły oparty na marksistowsko – liberalnej utopii polegającej na wierze, iż jednostki są w pełni zdeterminowane przez środowisko i społeczeństwo w którym żyją, a więc mogą być pod każdym względem równe, pod warunkiem, że stworzy się im jednakowe warunki. Jest to punkt widzenia ponadnarodowy i ponadrasowy, skrajnie materialistyczny (warunki materialne kształtują według niego jednostkę i społeczeństwo) oraz pacyfistyczny (celem jest tu mityczny stan pokoju na całym świecie).
Nowe doktryny dogłębnie przekształciły zachodnie społeczeństwa – z imperialnych i nastawionych ekspansjonistycznie (tzn. prowadzących cywilizacyjną misję i przedkładających własne dobro ponad interesy innych ras i narodów) zaczęły się one stopniowo opierać na abstrakcyjnych pojęciach „ogólnoświatowego pokoju”, „równości”, konsumpcyjnego materializmu i „demokracji” (rozumianej jako wolność przekonań pod warunkiem, ze nie są one zbyt rozbieżne z obowiązującą ideologią). W istocie, zmianie uległ etos wszystkich społeczeństw Zachodu – z wojowniczego ekspansjonizmu, narodowej i rasowej dumy, w neurotyczny, antyżyciowy materializm. Dawniej ideałem był heroiczny zdobywca i odkrywca, obecnie w zdeformowanych przez społeczną inżynierię społeczeństwach jest nim bezbarwny, profesjonalny polityk, bądź dbający wyłącznie o status materialny ojciec rodziny. W przeszłości społeczeństwa zachodnie przygotowane były do prowadzenia wojen, a na ich czele stali mężowie stanu ceniący tradycyjne aryjskie wartości, takie jak honor. Dziś są one nastawione wyłącznie na pokój, a przewodzą im (lub wydają się przewodzić) osobnicy pozbawieni doświadczenia walki z przeciwnościami, nie posiadający jasnej definicji honoru, nie przywiązujący wagi do lojalności wobec Rasy.
Zasadniczo, wszystkie społeczeństwa Zachodu zostały więc osłabione. Zagubiły gdzieś swą żywotność, pewność siebie i oryginalny charakter. Pośród naturalnego porządku rzeczy, wydają się one być chore, zarażone wirusami, których skutkiem może być jedynie ich zniszczenie, koniec aryjskiego ludu i upadek cywilizacji stworzonej przez Aryjczyków.
Każda cywilizacja trwa tak długo, jak tworzące ją jednostki pozostają pełne energii, gotowe nie tylko do zbrojnej ochrony własnej społeczności, lecz także przekonane o swej cywilizacyjnej misji, przepełnione wiarą w siebie. Tak więc, przetrwanie uzależnione jest od ekspansywności, uduchowienia i zapału. Gdy cywilizacja traci ów zapał, przestaje honorować tych, którzy walczą, zapomina o swej wyższości nad innymi i asymiluje elementy obce, wtedy zbliża się jej upadek. Żadne pobożne życzenia, sentymenty czy abstrakcyjny idealizm nie są w stanie odwrócić tego podstawowego prawa Natury. Taka jest twarda, nierzadko brutalna rzeczywistość – zasada wszelkiego życia. Gdy zanika rozpęd, impet cywilizacji – pragnienie odkryć i ekspansji – wkraczają elementy obce tej cywilizacji, pełne zazdrości o materialne osiągnięcia, na które złożyły się wysiłek i walka przedstawicieli danej cywilizacji, wkraczają, przystosowują się, by w końcu przejąć kontrolę.
W przypadku cywilizacji zachodniej doktryny inżynierów społecznych przyczyniły się do zmiany postaw większości przedstawicieli tej cywilizacji. Prawdziwy jej etos – wrodzone jej, często instynktowne wartości i przekonania – został początkowo zniekształcony, a następnie całkowicie usunięty. Nieprzypadkowo został on zastąpiony etosem opartym głównie na chrześcijańskim światopoglądzie, który dogłębnie przekształcił wszystkie zachodnie społeczeństwa. Bowiem chrześcijaństwo, pozbawione swej ideologicznej otoczki i pogańskich zapożyczeń, jest przede wszystkim utopijną doktryną marksistowsko – liberalną, przeciwieństwem par excellence etyki i podejścia do życia wojownika. Z kolei, właśnie owa etyka i życiowa droga wojownika stanowi prawdziwy etos cywilizacji Zachodu, a nie, jak wielu utrzymuje, chrześcijaństwo. Chrześcijańskie wartości i ideały są przekleństwem dla szlachetnego ducha zdobywcy każdej, nie tylko zachodniej cywilizacji. Szlachetne ideały wojownika nie są bowiem dogmatyczne, lecz opierają się na doświadczeniu, sile charakteru i dążeniu do doskonałości. Głoszą tolerancję w stosunku do innych poglądów i wierzeń, tak długo, jak te poglądy i wierzenia nie zagrażają ich wojowniczym celom i społeczeństwu (dobrym tego przykładem jest postawa starożytnych Rzymian). Chrześcijaństwo natomiast zawsze trzymało się sztywnych dogmatów, pozostawiało ograniczony wybór: wiarę lub wieczne potępienie.
Doktryny inżynierów społecznych są w swej istocie podobne do chrześcijaństwa – są równie mesjanistyczne i dogmatyczne, charakteryzuje je wiara we własną nieomylność. Są utopijne i liberalno – marksistowskie, stawiają sobie za cel wprowadzenie uniwersalnej równości, są też ponadrasowe i ponadnarodowe, dążą do wyniszczenia poszczególnych ras poprzez kreowanie społeczeństw wielorasowych. Doktryny te nie stawiają sobie za cel określonych działań należących do rozwoju cywilizacji,, lecz usiłują zrekonstruować społeczeństwo dla fikcyjnego dobra całej ludzkości, nawet kosztem zniszczenia czynników niezbędnych do powstania jakiejkolwiek cywilizacji. Przede wszystkim zaś doktryny w rodzaju chrześcijaństwa postrzegają świat, zjawiska, społeczeństwa i jednostki w z góry określony sposób, zgodny z abstrakcyjnymi teoriami, fakty, wiedza i doświadczenia niezgodne z przyjętymi założeniami są reinterpretowane, pomijane bądź zwalczane, gdyż wiara, dogmaty i utopijne rojenia istotniejsze są od prawdziwego zrozumienia i wiedzy.
Doktryny te napełniają religijnym niemal zapałem swoich zwolenników, wytwarzają klimat filisterskiego moralizatorstwa. Rzeczywisty krytyczny osąd i instynkt oparte na osobistym doświadczeniu zastępuje się uporem i arogancją kryjącymi się pod szyldem naukowych dziedzin, bądź pod postacią beznadziejnie idealistycznych sentymentów. Dogmaty nakładają za pomocą propagandy szereg teorii dotyczących społeczeństwa, dziejów i jednostek, a ich wyznawcy wciąż zajmują się udowadnianiem, że społeczeństwo, dzieje i jednostki rzeczywiście funkcjonują zgodnie w tymi teoriami, nawet, jeśli to wymaga pisania na nowo podręczników historii i tworzenia pseudonaukowych dziedzin. (np. antropologia społeczna, socjologia), za pomocą których podważyć można niedogodne dla systemu fakty. Owa rzekomo naukowa wiedza, pseudonauki i fałszywe dowody stają się punktem oparcia dla przekształcania społeczeństw podług określonych abstrakcyjnych idei – pokazują nawet, w jaki sposób można tego dokonać za pomocą odpowiedniego prawa, edukacji etc.
Czymże są więc owe doktryny? Są one z gruntu marksistowskie, głoszą prymat środowiska nad wychowaniem, rasową równość, bogactwa materialne przedkładają ponad rasową tożsamość, , rządy ponadnarodowe ponad suwerenną władzę narodową, materialistyczną utopię podziału dóbr i „ogólnoludzkie braterstwo”, interes pospólstwa i miernoty w miejsce dążenia do doskonałości i elitaryzmu. Przede wszystkim jednak, zwiastują materialistyczne zbawienie dla całej ludzkości, które osiągnięte ma zostać poprzez rekonstrukcję jednostek i społeczeństwa. Prezentują więc one postawę marksistowską (nawet jeśli ich zwolennicy nie dostrzegają w nich wpływów marksizmu), będącą całkowitym zaprzeczeniem zachodniego etosu wojownika.
Wszystkie te doktryny (należy do nich bez wątpienia chrześcijaństwo oraz różnorodne formy liberalizmu i marksistowskiego socjalizmu) sprzeczne są z etosem naszej własnej cywilizacji. Ów etos nazwać można prometejskim (lub etosem Thora, od imienia nordyckiego boga), a jest on ciosem wojownika objawiającym się w dynamicznym dążeniu do bohaterstwa, doskonałości i odkrywczości. Jest również arystokratyczny w pełnym tego słowa znaczeniu, a więc szlachetny. Docenia rolę Rasy i charakteru jednostki. Promuje pokonywanie wszelkich przeszkód. Tak naprawdę, stanowi więc kontynuację etosu wojownika zapoczątkowanego w aryjskiej cywilizacji helleńskiej, widocznego m. in. w „Iliadzie” i „Odysei” Homera.
Doktryny inżynierów społecznych wykorzystywane są do kontrolowania zachodniej cywilizacji i tworzących ją narodów. Dlaczego? Ponieważ inżynierowie społeczni wiedzą, iż koniecznie muszą osiągnąć swe cele. 7 sierpnia 1982 roku, ówczesny rabin Zjednoczonego Królestwa, dr Jakobowitz, w wywiadzie dla dziennika „The Guardian” (Londyn) stwierdził, że Żydzi są narodem wybranym do odegrania roli pionierów na tym świecie oraz, że Izrael (a więc syjonizm) jest narzędziem umożliwiającym zastosowanie inżynierii społecznej w stosunku do całej ludzkości.
Kontrola nałożona przez inżynierów społecznych jest więc w zasadzie kontrolą syjonistyczną. Nie oznacza to jednak, że syjoniści bezpośrednio ster władzy czy też w pełni kontrolują prasę i telewizję, które wydatnie przyczyniają się do umocnienia ich doktryn. Tego rodzaju kontrola nie jest bowiem wcale konieczna, przynajmniej na większą skalę. Jest przecież wystarczająco wielu Europejczyków, którzy żarliwie wierzą (z różnych pobudek) w dogmaty społecznych inżynierów i zapewniają im znaczne wsparcie – podobnie jak wystarczająco wielu jest Europejczyków, którzy kierując się własnym egoizmem, lub z czystej głupoty, nie czynią nic, by przeciwstawić się owej kontroli (szczególnie, jeśli przynosi im ona materialne korzyści).
Doktryny, o których mowa – od chrześcijaństwa przez marksizm aż po antropologię społeczną – to wytwory żydowskie (np. socjologia – Durkheim, Mauss, Levi – Strauss; antropologia społeczna – Baas, Benedict, Levi – Strauss ). W efekcie owe doktryny i wiele innych (np. psychologia Freuda) doprowadziły do kastracji ducha Zachodu. Mówiąc ściślej, chodzi tu o ducha aryjskiej rasy, gdyż psyche jest przede wszystkim odzwierciedleniem instynktów, nadziei, aspiracji i ducha rodowitych Europejczyków, a nie tylko obliczem systemu społecznego sprzed marksizmu i liberalizmu. Owa zbiorowa dusza ukształtowała i wyrażała ten prawdziwy etos, który nie tylko da początek cywilizacji Zachodu, lecz stanowił też źródło hellenistycznej cywilizacji Grecji i Rzymu. W formie poetyckiej oddali go Homer i Wergiliusz, objawił się on też w postawie i duchu Wikingów, a całkiem niedawno – w penetracji przestrzeni kosmicznej. Zwolennicy doktryn inżynierów społecznych określiliby go mianem militarystycznego, kolonizatorskiego i rasistowskiego. Bowiem etos ów jest świadomą akceptację wartości Rasy i jednostki. Jest pogodzeniem się z naturalnym porządkiem rzeczy – wiarą w ten porządek, w rzeczywistość, którą nasi przodkowie określali bogami i Przeznaczeniem. Tymczasem ten naturalny porządek jest zakłócany i wypierany przez sztuczne, abstrakcyjne idee społecznych inżynierów. Wszystkie te idee są w swej istocie sprzeczne z psyche czy duszą Aryjczyka.
Sukcesy odniesione w ostatnich dziesięcioleciach przez inżynierów społecznych sprawiły, iż naturalne, zdrowe, często bazujące na instynkcie wierzenia europejskie zaczęły być postrzegane przez większość Europejczyków jako „złe”, „niecywilizowane”; najlepszym tego przykładem może być powszechna percepcja i ocena współczesnego objawienia europejskiej duszy i etosu, Narodowego Socjalizmu. Nie sposób bowiem zaprzeczyć, że narodowo – socjalistyczne Niemcy były par excellence wcieleniem prawdziwego europejskiego etosu, ducha naszej zachodniej cywilizacji. Narodowo – socjalistyczne Niemcy wyrażały psyche Aryjczyka, jak żadne inne społeczeństwo od czasów Greków i Rzymian.. Były ucieleśnieniem tych wszystkich cnót i ideałów, które czyniły ze starożytnej Grecji i Rzymu społeczeństwa cywilizowane.
Oczywiście, większość Europejczyków nie odbiera w taki sposób Narodowego Socjalizmu i narodowo – socjalistycznych Niemiec. Bowiem Narodowy Socjalizm, jako prawdziwe odzwierciedlenie duszy Aryjczyka, stanowił realne zagrożenie nie tylko dla doktryn społecznych inżynierów, lecz także dla nich samych, stąd musiał zostać zdyskredytowany i całkowicie zniszczony. Nawet w pierwszych latach jego rozwoju i walki o władzę w Niemczech był on oczerniany i brutalnie atakowany przez media. Gdyby nie geniusz i osobowość jego przywódcy, Adolfa Hitlera, społeczni inżynierowie z pewnością zdusiliby go w zarodku. Dzięki znakomitemu przywództwu i odwadze jego zwolenników, Narodowy Socjalizm zatriumfował w Niemczech. Tuż po tym zwycięstwie aryjskiej woli inżynierowie społeczni (określmy ich politycznie: syjoniści) wypowiedzieli niemieckiemu państwu wojnę, i, korzystając z pośredniej lub bezpośredniej kontroli nad środkami przekazu, rozpoczęli kampanię propagandową na skalę światową, której ostatecznym celem było fizyczne unicestwienie narodowo – socjalistycznych Niemiec. Już wówczas ich prace były w zaawansowanym stadium, posiadali licznych zwolenników i sojuszników w wielu krajach Zachodu. Stąd, Narodowy Socjalizm i Adolf Hitler byli nieustannie oczerniani i pomawiani, ukazywani jako „wrogowie cywilizacji”, etc. Agitowano na rzecz wojny z Niemcami, prowadzono, pośrednio i bezpośrednio, ohydną propagandę anty – narodowo – socjalistyczną.
Po sześciu latach kampania ta odniosła sukces. Wojenna histeria rozpętana przez społecznych inżynierów i ich sojuszników zaowocowała prawdziwą wojną. Izolacjonistycznie nastawioną Amerykę – bez udziału której wojnę w Europie mogliby wygrać Niemcy – zaangażowano w konflikt po ”stronie wolności”, jak określała to propaganda. W efekcie, narody Zachodu znalazły się, na polecenie inżynierów społecznych, w stanie wojny z Niemcami, konfliktu o interes tychże inżynierów pragnących tylko zniszczenia narodowo – socjalistycznego państwa.
W ten sposób, korzystając z ludności i zasobów Zachodu, społeczni inżynierowie zwyciężyli Narodowy Socjalizm. W rzeczywistości pokonane zostało tylko narodowo – socjalistyczne państwo. Jednak społeczni inżynierowie pragnęli zabezpieczyć się, by owo witalne, pełne życia ucieleśnienie aryjskich, a więc zachodnich, nadziei, aspiracji i marzeń państwo nigdy już nie mogło stanowić dla nich i dla ich systemu jakiegokolwiek zagrożenia. Stworzono więc „mit holokaustu”, by zdyskredytować narodowo – socjalistyczne państwo i sam Narodowy Socjalizm, oraz by jeszcze bardzie zniewolić umysły Europejczyków, odmawiając im dostępu do jedynej idei, która mogłaby to niewolnictwo przerwać – Narodowego Socjalizmu. Mit ten dostarczył społecznym inżynierom pretekstu do wojny i zniszczenia narodowo – socjalistycznych Niemiec, a następnie wprowadzenia antyrasistowskich praw („rasizm jest zły, spójrzcie do czego doprowadził w Niemczech, do okropności holokaustu” – argumentują, a „argument” ów powtarzają niczym papugi kontrolowane przez syjonistów żywe trupy, które zaśmiecają dziś Zachód).
Co więcej, wprowadzono i z pewnością będzie się jeszcze w wielu zachodnich państwach wprowadzać prawo, według którego kwestionowanie „holokaustu” jest przestępstwem, czyniące z tych, którzy poddają go w wątpliwość - heretyków, których należy surowo ukarać. Oczywiście, często (szczególnie tam, gdzie spora część społeczeństwa nie jest jeszcze uzależniona od doktryn społecznych inżynierów) prawo nie stanowi dosłownie, że zaprzeczanie prawdziwości świętego mitu o holokauście jest przestępstwem, korzysta w zamian za to ze sprytnych prawniczych określeń, takich, jak „zniesławienie pamięci umarłych”, „pochwalanie zbrodni wojennych”, „wyrażanie poglądów ludobójczych”, czy „nakłanianie do nienawiści na tle rasowym”. Ostateczny rezultat jest zawsze ten sam: jakiekolwiek kwestionowanie faktu istnienia „holokaustu”, na piśmie lub w mowie, jest nielegalne.
Kontrola narzucona przez inżynierów społecznych i ich idee sprawia, iż tylko nieliczne jednostki w społeczeństwach Zachodu domagają się uzasadnienia praw egzekwujących pod groźbą utraty wolności wiarę w „holokaust”, a, co za tym idzie, także w inne „zbrodnie nazistów”. Tak więc, społeczeństwa zachodnie pod jarzmem nowych ciemiężycieli powróciły do praktyk z czasów średniowiecza, gdy zaprzeczanie chrześcijańskim dogmatom traktowano jako „herezję”, a niewierzących w majestacie prawa i przy aplauzie mas więziono, torturowano i mordowano. Mentalność jest w obu przypadkach identyczna – oparta na kontroli umysłów przez abstrakcyjne idee; niegdyś było to mesjanistyczne chrześcijaństwo, obecnie jest to mesjanistyczny marksizm (często kryjący się pod szyldem liberalizmu, demokracji czy socjalizmu).
Zamiarem twórców „mitu holokaustu” jest wykorzenienie z zachodniej, aryjskiej duszy charyzmatu Narodowego Socjalizmu i Adolfa Hitlera, by zapobiec odrodzeniu się tej idei, a więc uprzedzać działania tych, którzy wierzą w prawdziwy europejski etos i dążą do przejęcia władzy. Innymi słowy, jest to próba utrzymania mentalnej kontroli nad ludźmi Zachodu. Celem jest tu uczynienie z niewierzących, a zawsze znajdą się tacy, którzy dostrzegą prawdę poprzez zasłonę kłamstw, przestępców – aby móc ich represjonować, zachowując nad nimi kontrolę i likwidując ich wpływy.
W rzeczywistości społeczni inżynierowie lękają się Narodowego Socjalizmu, czują strach przed pamięcią o Adolfie Hitlerze. Boją się, gdyż wiedzą, że Narodowy Socjalizm oraz duch ucieleśniany przez Adolfa Hitlera i jego towarzyszy stanowią jedyną siłę, która może złamać ich potęgę, uwalniając serca i dusze Europejczyków – krótko mówiąc, moc zdolną przywrócić prawdziwe wartości cywilizacji.
W chwili obecnej i w dającej się przewidzieć przyszłości najistotniejszą dla nas i dla naszej cywilizacji kwestią jest problem kontroli sprawowanej przez inżynierów społecznych i syjonistów. Od rozwiązania tego problemu zależą losy nie tylko obecnej, ale i przyszłych cywilizacji. Albo utrzymana zostanie władza syjonistów, dążących do spełnienia swych mesjanistycznych urojeń – byłoby to równoznaczne z upadkiem cywilizacji poprzez unicestwienie jej prawdziwego etosu wartości – albo toczyć się będzie bitwa przeciwko tej władzy zakończona sukcesem i odrodzeniem cywilizacji wraz z wartościami, które ona ze sobą niesie. Pierwsza możliwość doprowadziłaby do nieuniknionego wyniszczenia, poprzez bastardyzację, Aryjczyków, a więc uniemożliwiłaby powstanie przyszłych cywilizacji. Druga oznaczałaby aryjskie odrodzenie – wykreowanie lepszych jednostek i stworzenie wyższych, szlachetniejszych cywilizacji na obszarze całej galaktyki.
Nie ma miejsca na rozwiązania pośrednie – ktoś albo walczy z systemem albo nie. Bierność umacnia obecną władzę. Ponadto, aby móc odnosić sukcesy w walce każdy musi wiedzieć, kim jest wróg i kto, i z jakich przesłanek go wspiera, oraz posiadać odpowiednią broń. Wrogami są doktryny inżynierów społecznych, a jedyną skuteczną bronią przeciw nim jest Narodowy Socjalizm Adolfa Hitlera. Tylko, wyrażając uznanie dla tego, czym naprawdę jest Narodowy Socjalizm, oddając hołd największej postaci naszych czasów, Adolfowi Hitlerowi, oraz biorąc przykład ofiarności z tych, którzy walczyli i polegli u jego boku, tylko czyniąc to wszystko, uzyskamy moc, która da nam ostateczne zwycięstwo. Nie czyniąc tak, skazani jesteśmy na częściową porażkę – oznacza to brak prawdziwego zrozumienia celu walki i tego, z kim się walczy, bowiem, odcinając się od Adolfa Hitlera i Narodowego Socjalizmu oddajemy broń przeciwko nam – kłamstwo „holokaustu” i przyznanie, że Narodowy Socjalizm był czymś złym – prosto w ręce wroga. Na jakąkolwiek formę zewnętrznej, politycznej walki się zdecydujemy, wewnętrzną inspirację zawsze musi stanowić Narodowy Socjalizm i Adolf Hitler – jeśli tak nie jest, znaczy to że nasza dusza nie jest jeszcze naprawdę wolna, że nie rozumiemy prawdziwego etosu naszej Rasy i cywilizacji, krótko mówiąc, że jesteśmy niegodni, wciąż skażeni trującymi ideami społecznych inżynierów. Jeśli ktoś nie jest, otwarcie lub w duchu, Narodowym Socjalistą, jego możliwości obrony są wciąż niewielkie – pozostaje podatny na naciski, kłamstwa i kontrolę inżynierów społecznych i ich ubezwłasnowolnionych sługusów (takich jak policja i inne służby pilnujące przestrzegania ustalonych przez nich praw, umacniające i wspierające syjonistyczną władzę).
Konflikt dwóch przeciwstawnych poglądów – syjonistycznego i narodowo – socjalistycznego jest jedyną walką, która ma obecnie jakikolwiek sens. Po jednej stronie stoją syjoniści wraz ze swymi czynnymi i biernymi sojusznikami, korzystając z wszelkich dostępnych im środków, nie wyłączając terroru. Po przeciwnej stronie sposobią się do ataku Narodowi Socjaliści, jawni lub zakonspirowani, hołdujący wartościom prawdziwie cywilizowanym i szlachetnym. Pierwsi chcą wprowadzić w życie swe mesjanistyczne, barbarzyńskie wizje. Drudzy pragną postępować zgodnie z Przeznaczeniem cywilizacji, wspomagając boską Opatrzność.
Kompromis jest nieosiągalny – możliwe jest tylko zwycięstwo którejś ze stron. Bez wątpienia prawdziwa wojna już trwa. Nie ulega też wątpliwości, że jeśli tylko zdołamy wskrzesić wojowniczego ducha Aryjczyków na odpowiednio dużą skalę, właściwie nim pokierować i uderzyć w najniebezpieczniejszych wrogów, zwycięstwo będzie nasze. Mamy szczęście, by żyć w tych czasach – móc walczyć i zapisać się na kartach historii po zwycięskiej bitwie.

III. Przeznaczenie cywilizacji Zachodu.
Cywilizację, w której żyjemy, nazywamy zachodnią. Jej źródła leżą bowiem w Europie Zachodniej, a początek jej dały ludy aryjskie. Etos, duch tej cywilizacji bywa określany mianem faustowskiego i, choć jest to określenie do pewnego stopnia jego charakter, nie jest ono w pełni adekwatne, gdyż prawdziwy etos Zachodu jest dokładnym zaprzeczeniem chrześcijaństwa. Legenda o Fauście, podobnie jak niemal wszystkie średniowieczne podania splugawiona jest piętnem chrześcijaństwa – postać Fausta może być jednak symbolem aryjskiego dążenia do uwolnienia się od duszącego, chorego sposobu egzystencji, jaki narzuciło chrześcijaństwo pogańskim niegdyś ludom Zachodu.
Trafniejszym określeniem zachodniego ducha byłby etos Thora, gdyż charakter tego nordyckiego boga oddaje jego prawdziwą istotę. Rzeczywiście, dzieje naszej cywilizacji otwierają pogańscy Wikingowie, Anglowie, Saksonowie, Frankowie i inne ludy północno – europejskie, wielbiące wojnę, poszukujące przygód, dokonujące odkryć i rozwijające handel.
Przez długi czas prawdziwy etos Thora zmagał się z chrześcijaństwem; można stąd dojść do słusznego wniosku, że religia ta stanowiła co w rodzaju choroby, która dotknęła cywilizację. Szczęśliwie, z nadejściem epoki renesansu etos Thora znów odzyskał utracone wpływy. Wówczas to zaczęła rozwijać się kultura Thora, niemal zupełnie wolna od skażeń, czerpiąca swe inspiracje z pogańskiej kultury Grecji i Rzymu – wyrażana w nauce, odkryciach, podboju, cywilizacji i technologii wykorzystywanej dla dobra ludów tej cywilizacji.
Jednak, niczym wirus, chrześcijaństwo przechodziło coraz nowe mutacje, które niszczyły psychiczne zdrowie twórców cywilizacji, Aryjczyków. Do owych mutacji należały reformacja, kontrreformacja i purytanizm... Mimo wszystko, w ciągu kilku wieków etos Thora przybierał na sile, odrzucając wszelkie chore przesądy, dogmatyczne ograniczenia promowane przez tę antyżyciową religię, emanującą egalitaryzmem i konsekwentnie negującą znaczenie Rasy i dążenia do doskonałości. Gdy obalono już niemal do końca umysłową dyktaturę chrześcijaństwa, pojawiła się nowa tyrania, która zakuła w kajdany znaczną część społeczeństw Zachodu. Tyranią ta była, oczywiście, dogmatyczna i mesjanistyczna idea marksizmu.
Marksizm oznacza początek inżynierii społecznej – społecznych inżynierów dążących do dokonania wewnętrznej przemiany w narodach Zachodu, by zyskać wpływy i przejąć nad nimi zarówno fizyczną, jak i mentalną kontrolę. Co umożliwiłoby im wprowadzenie w życie ich mesjanistycznych mrzonek. Z marksizmu wyrosły kolejne idee podważające i usiłujące obalić etos Thora – rasowa równość, oszustwo zwane powszechnie „demokracją parlamentarną”, liberalizm itd. Wszystkie te systemy i wiele innych wykreowanych przez inżynierów społecznych sprawiły, że etos Thora zepchnięty został do defensywy.
Istotną sprawą, którą trzeba tu zasygnalizować jest fakt, ze etos każdej cywilizacji oparty jest na instynkcie – to uczucie to niemal nieuchwytne wyczucie Przeznaczenia. Z reguły etos wyrażany jest w działaniach przedstawicieli cywilizacji, natomiast działania te wynikają na ogół z inspiracji postacią wielkiego i charyzmatycznego przywódcy, w którym większość dostrzega, czasami słusznie, uosobienie Przeznaczenia. Nierzadko też etos ten znajduje swój wyraz w formach literackich; w legendach opiewających historycznych założycieli danej cywilizacji, którzy stanowią wzór dla następnych pokoleń. Tak, na przykład, etos cywilizacji helleńskiej – wspaniałej kultury Grecji i Rzymu – ukazywały działa Homera i Wergiliusza.
Niestety energia Zachodu została przyduszona chorobą chrześcijaństwa – nie powstały żadne inspirujące dzieła epickie, nie pojawili się wielcy przywódcy, którzy wskazaliby prawdziwy etos i Przeznaczenie cywilizacji. Warto zauważyć, że mimo to etos Thora nie tylko zdołał przetrwać, lecz przyniósł też rozkwit, co jest autentyczną zasługą wrodzonej witalności Aryjczyków z Zachodu. Właśnie dzięki temu etosowi rozwinęła się nauka, prawdziwe, świadome zrozumienie wielu zjawisk stało się możliwe po raz pierwszy w dziejach.
W efekcie, ów etos Thora umożliwił nam zrozumienie naszej własnej przeszłości, cywilizacji i egzystencji; właśnie to zrozumienie, tę wiedzę, którą starają się zniszczyć doktryny społecznych inżynierów. Bowiem wiedza ta pozwala nam dostrzec w chrześcijaństwie chorobę duszy, niebezpieczną nie tylko dla czynników tworzących cywilizację, lecz także dla tych, utrzymujących ją przy życiu. Owe zrozumienie sprawia, iż widzimy zamiary społecznych inżynierów i dążymy do usunięcia nękających nas problemów.
W znacznym stopniu, co tylko nieliczni obecnie dostrzegają, cała historia cywilizacji zachodniej doprowadziła do Adolfa Hitlera i Narodowego Socjalizmu. To on był świadomym wyrazem etosu cywilizacji. Obdarzony był nie tylko pełnym wglądem i zrozumieniem naszej cywilizacji, lecz również geniuszem, który pozwolił mu ową znajomość Przeznaczenia wykorzystać w praktyce, stworzyć ruch, ideę, która jak żadna inna dotąd, ucieleśniała istotę naszej cywilizacji, etos Thora. Uczynił jednak znacznie więcej – własnymi siłami, dzięki własnej woli doprowadził ruch, który stworzył, do zwycięstwa.
Adolf Hitler, tworząc Narodowy Socjalizm i prowadząc go do zwycięstwa, dał naszej cywilizacji świadomość Przeznaczenia. Jest to niezmiernie istotne – dzięki Adolfowi Hitlerowi znamy nasze Przeznaczenie. Nie jest ono już jakimś nieokreślonym przeczuciem, opartą na instynkcie, mglistą nadzieją. Dzięki Adolfowi Hitlerowi dokładnie wiemy, o co i z kim walczymy. Jest jeszcze coś wyjątkowo ważnego, równie istotnego jak stworzenie i zwycięstwo Narodowego Socjalizmu oraz świadomość Przeznaczenia, którą uzyskaliśmy, coś, co sprawia, iż naszych wrogów przechodzą dreszcze z strachu. Tym czymś jest inspiracja płynąca z bohaterstwa Narodowych Socjalistów w czasie wielkiej wojny o aryjską supremację (50-56 yf) [1939-1945 AYPS], i po niej. W tych gorzkich i krwawych zmaganiach (które wciąż trwają) tkwi potencjalna epika – stanowią one materiał dla Homerów i Wergiliuszy naszej i następnych cywilizacji, treść, która może inspirować naszą Rasę przez tysiąclecia. W pewnym sensie, walka, przelana krew i miotane wobec nas oskarżenia czynią nasze Przeznaczenie osiągalnym. Pozorna klęska narodowo – socjalistycznych Niemiec w roku 56 yf [1945 AYPS] jest praktycznie gwarancją naszego przyszłego zwycięstwa, bowiem triumf duchowy odniósł Narodowy Socjalizm i Adolf Hitler. Nasi przeciwnicy wiedzą o tym, gdyż tak usilnie próbowali zniszczyć wszystkie miejsca związane z walką Narodowych Socjalistów o władzę, najwyższą ofiarą naszego Wodza i Towarzyszy, by udaremnić nam pielgrzymowanie do nich, jako potencjalnych symboli naszej Sprawy i walki.
Mówiąc w skrócie, Przeznaczeniem Zachodu jest zwycięstwo Narodowego Socjalizmu, utworzenie przez Aryjczyków, świadomych własnego etosu, aryjskiego państwa lub federacji państw kierujących się dobrem Aryjczyka. Oznacza to stworzenie aryjskiego imperium, realizację idei Tysiącletniej Rzeszy, która byłaby materialnym wyrazem etosu Thora, a więc kontynuowałaby ekspansję, poszerzała swoje granice, tworzyła doskonalsze jednostki, umożliwiła dotarcie naszej Rasy do miejsc, których nikt dotąd nie zbadał. W praktyce, sprowadza się to do wykorzystania wytworów naszej cywilizacji, nauki i technologii, do penetrowania i zdobywania rozległych obszarów przestrzeni kosmicznej, co umożliwiłoby powstanie w toku ewolucji nowych ras, które przewyższyłyby naszą . Właśnie taka ekspansja i kolonizacja stanowią kwintesencję etosu Thora, prawdziwe Przeznczenia, które nas czeka. Aby podjąć to wyzwanie i odnieść sukces, kolonizując naszą Rasą całą galaktykę, musi dojść do zwycięstwa Narodowego Socjalizmu i wprowadzenia w życie jego ideałów, gdyż tylko Narodowy Socjalizm posiada ducha i szlachetność, które mogą urzeczywistnić ostateczne marzenia.
Adolf Hitler przywrócił nam szlachetną wizję – zwrócił nam samych siebie, dał nam siłę do marzeń, do dążenia do wielkości, tworzenia nowych cywilizacji i podejmowania kolejnych wyzwań. On sam wiedział, iż zawsze czynił tylko to, co było naprawdę niezbędne, że był jedynie zwiastunem kolejnego wielkiego Wodza, który ma nadejść. Bowiem ów wielki przywódca, który stworzy aryjskie imperium, dopiero nadejdzie, a będzie on Przeznaczeniem Zachodu.
Podobnie jak dotychczasowe dzieje cywilizacji doprowadziły do Adolfa Hitlera , dalsza historia doprowadzi do pojawienia się postaci, która uosabiać będzie Przeznaczenie cywilizacji, a więc naszej Rasy. Osobą ta będzie „Vindex”, ten, który pomści poległych w wielu bitwach od roku 30 yf [1919 AYPS]. Wraz z nim nadejdzie nowy, wyższy stopień ewolucji.

                                                    By: David Myatt

         Copyright:
 
   Blood & Honour